MyBlog


Zdałem... Sam nie mogę w to uwierzyć

A więc... dziś o godzinie 10:00 rozpoczął się egzamin na moje prawo jazdy. O dziwo na teorii popełniłem 1 błąd... aż jeden oczywiście. Natomiast na egzaminie praktycznym trafiłem na przemiłego egzaminatora, sprawdziłem co pod maską trzeba było, ustawiłem fotele, przejechałem plac i wio na miasto... a na mieście zero stresów zero wrzasków - gdy dowiadywałem się jak to było u innych do teraz nie mogę uwierzyć że było tak miło. Przekroczyłem kilka krotnie prędkość, nieudało mi się wykręcić 'na 3' za pierwszym razem - za drugim mi dawał wskazówki czułem się jak w ukrytej kamerze;) Myślę że do teoria 'Egzamin wiąże się zawsze z wrzaskami egzaminatora i oblewaniem zdających' można śmiało dołączyć element trafienia na dobrego egzaminatora i posiadanych umiejętności.

To tyle... idę się wyspać. W środę na spotkanie u pedałów tfu... PDAclub :)) Liczę że frekwencja dopiszę tym bardziej że Jakub przybędzie.

Published 2006-08-28 23:50:00, by Jarmarek. Read: 1084 times, Comments:

haha! mówiłam, że zdasz śpiewająco... ;DD nie ma to jak 'kobieca intuicja' ;)) a może (jak to sam powiedziałeś) 'wykrakałam'... ;P
gratuluję jeszcze raz ;))

Wrote Eminesia, in 2006-08-29 13:01:19
Nick:
WebSite:
Your comment: